Data publikacji: Piątek, styczeń 27. 2012Wzrost Smoka
23 stycznia, zgodnie z kalendarzem księżycowym, Chińczycy na całym świecie wkroczyli w rok smoka. Smok jest pomyślnym i mitycznym stworzeniem w chińskiej kulturze. Jest tak ważnym symbolem władzy, że historyczni cesarze byli uznawani za synów smoka, a wielu Chińczyków do dziś nazywa siebie potomkami smoka.
Wobec wciąż rozwijającej się sytuacji związanej z europejskim zadłużeniem i nieokreślonych perspektyw gospodarczych w Stanach Zjednoczonych, wiele osób uwierzyło, że gwiazda potomków smoka ma szanse rozbłysnąć jeszcze bardziej w nadchodzących latach. Przewiduje się, że wzrost chińskiego PKB będzie dążył do ok. 8,2% w 2012 roku, co jest wysokim wynikiem w porównaniu z krajami rozwiniętymi.[1] W świetle globalnego spowolnienia, eksport zmniejszy się w 2012 roku, a inwestorzy wyrażali obawy odnośnie możliwego wpływu, jaki wywrze to na Chiny. Pozostaje jednak powszechne błędne przekonanie, że Chiny są głównie gospodarką proeksportową. Jak uprzednio zostało wspomniane, nie jest to do końca prawda; w 2011 roku krajowe inwestycje i konsumpcja wyniosły razem 6,8 biliona dolarów w porównaniu z 2,1 biliona dolarów z eksportu. Przewiduje się, że eksport towarów i usług, jako procent PKB spadnie z 38% w 2007 roku do około 28% w 2012 roku.[2] Ciąg dalszy "Wzrost Smoka" Data publikacji: Poniedziałek, styczeń 16. 2012Rok miniony i rok przyszły
W 2011 roku układ światowej gospodarki uległ całkowitej zmianie. Zamiast USA, do tej pory postrzeganych jako główny motor napędowy, inwestorzy zorientowali się, że to wielkie rozwijające się gospodarki, Chiny czy Indie, przyczyniają się do zwiększania światowego PKB. Podczas gdy w sierpniu 2011 okazało się, że długoterminowy rating USA obniżył się, a dług państwowy wywoływał silne niepokoje w strefie euro przez większą część roku, część rozwijających się gospodarek zanotowała w 2011 roku wzrost.
Oczywiście nie można powiedzieć, że było to proste. Podczas gdy większość rozwiniętych państw w dalszym ciągu zachowywała bardzo luźne środki bezpieczeństwa monetarnego, zarażając tą płynnością środków cały globalny system finansowy, wiele rozwijających się krajów musiało liczyć się z podwyżką cen na towary i usługi, drożejącymi walutami oraz, w niektórych przypadkach, zaimportowaną inflacją. Banki centralne niektórych rozwijających się krajów usztywniały politykę monetarną przez większą część roku, aby przeciwdziałać wysokiej inflacji, co doprowadziło do zaniepokojenia inwestorów w kwestii perspektyw wzrostu ekonomicznego. Rzeczywiście, osiągająca wysoki wzrost gospodarka Chin i innych rozwijających się azjatyckich i latynoamerykańskich krajów straciła swój impet w ciągu roku, jednak obecnie wydają się nam one bardziej przygotowane do miękkiego lądowania niż gospodarki państw rozwiniętych. W ciągu roku pojawiły się także obawy, jaki wpływ na rozwijające się gospodarki będzie miał malejący eksport w związku z niższym wzrostem ekonomicznym u głównych partnerów handlowych, takich jak USA i państwa europejskie. Jednakże wysoki popyt krajowy na własnych rynkach był kluczowym czynnikiem wzrostu w 2011 roku w krajach rozwijających się, szczególnie w Rosji, Turcji i krajach azjatyckich, w których eksport do innych krajów rozwijających się odgrywa znaczną rolę w generowaniu wzrostu ekonomicznego. Ta dynamika uwydatniła główne atuty krajów rozwijających się, z których wiele miało niższy stosunek długu publicznego do PKB i większe rezerwy zagraniczne niż niektóre kraje rozwinięte. Akcje krajów rozwijających się nie były odporne na chwiejność, która dotknęła globalny rynek giełdowy w 2011 roku. Sytuacja zaczęła być nieprzewidywalna na początku roku, w związku z niepokojami w północnej Afryce i tak zwaną Arabską Wiosną, która doprowadziła do upadku reżimów oraz niepewności połączonej z rosnącymi cenami na ropę i gaz. Z kolei Japonia ucierpiała od największego w swej historii trzęsienia ziemi oraz stanami zagrożenia ze strony tsunami i elektrowni atomowych, co z kolei spowodowało gwałtowne spadki na światowych giełdach. W drugiej połowie 2011 roku niepokoje związane z długiem państwowym krajów rozwiniętych doprowadziły do zmiany nastrojów, zaś niechęć do podejmowania ryzykownych decyzji zwiększyła się, prowadząc do odwrócenia się od akcji krajów rozwijających się w stronę postrzeganych przez większość inwestorów za bezpieczniejsze amerykańskich obligacji skarbowych czy gotówki. Ciąg dalszy "Rok miniony i rok przyszły" Data publikacji: Środa, styczeń 11. 2012Odkrywając Rynki Graniczne
Kiedy rozpoczynałem inwestować w późnych latach osiemdziesiątych rynki wschodzące uważane były za inwestycje niszowe lub wręcz egzotyczne. W dzisiejszych czasach dla wielu inwestorów nie tylko nie stanowią tajemnicy - zauważam wręcz, że rosnąca liczba inwestorów widzi w rynkach wschodzących sposób na dywersyfikację swojego portfolio.
A jednak rynki wschodzące same w sobie nie są obszarem o jednolitym charakterze. Według nas w świecie rynków wschodzących pozycję lidera w zakresie wzrostu objęły rynki graniczne. Rynki graniczne, jak sama nazwa sugeruje mogłyby zostać nazwane nowymi lub młodszymi wschodzącymi rynkami. Owe rynki na terenie Azji, Afryki, Europy oraz Ameryki Południowej niejednokrotnie znajdują się na o wiele wcześniejszym etapie rozwoju gospodarczego niż większe rynki wschodzące i niektóre z nich dopiero niedawno otworzyły się na zagraniczne inwestycje. Tłumaczy to ich wysoki potencjał wzrostu. Cechą charakterystyczną nowszych rynków jest większa przestrzeń dla wzrostu, a poszukiwanie potencjału wzrostu wobec ostrej niestabilności globalnej zachęca wielu inwestorów do poszerzania swoich horyzontów. Uważamy, że dążenie wielu krajów do osiągnięcia statusu rynków wschodzących stanowi zarówno dla nich samych jak i dla inwestorów sposobność ekonomiczną, chociaż należałoby pamiętać, że ryzyko powiązane z inwestowaniem na rynkach wschodzących w przypadku rynków granicznych jest znacznie zwiększone. Dostęp do rynków kapitałowych jest kluczowym elementem zapewniającym wysoki, zrównoważony wzrost, któremu przewodzi sektor prywatny. Brak stabilności politycznej do niedawna uniemożliwiał ów dostęp wielu z tych krajów. W miarę postępu w tych krajach ich rządy podejmują konieczne kroki, aby wspomóc zrównoważony, stabilny wzrost, co moim zdaniem czyni je interesującymi długoterminowymi sposobnościami inwestycyjnymi z atrakcyjnym potencjałem. W tym tygodniu na łamach mojego bloga poprosiłem moich kolegów Johana Meyera, starszego wiceprezydenta analizy akcji zwykłych w Afryce sub-saharyjskiej oraz Clausa Borna, starszego wiceprezydenta rynków wschodzących w Ameryce Łacińskiej, aby podzielili się swoimi przemyśleniami na temat podziałów rynków granicznych Afryki oraz Ameryki Łacińskiej. Ciąg dalszy "Odkrywając Rynki Graniczne" Data publikacji: Wtorek, grudzień 27. 2011Aktualna sytuacja na Półwyspie Koreańskim
Śmierć przywódcy Korei Północnej Kim Jong-ila 17 grudnia 2011 r. nasiliła obawy co do zaplanowanej na 2012 rok zmiany reżimu w Korei. Niewiele wiadomo o najmłodszym synu zmarłego przywódcy, Kim Jong Unie, który przejmie władzę. Niektórzy analitycy uważają, że śmierć Kim Jong-ila stanowi poważne zagrożenie dla stabilności i bezpieczeństwa całego regionu. Najbardziej zagrożone są Korea Południowa i Japonia, gdzie ogłoszono wzmożoną czujność militarną. Również Chiny i Stany Zjednoczone pilnie śledzą rozwój sytuacji i ruchy Phenianu.
Kim Dzong Un jako młody i niedoświadczony człowiek, może nie mieć tak silnego poparcia jak jego ojciec, możliwe więc, że będzie pod wpływem pozostałych członków rodziny. Istnieje także potencjalne ryzyko, że reżim może podjąć działania wojskowe lub próby nuklearne, które będą demonstracją siły nowych władz i informacją dla świata o podtrzymaniu obecnego kierunku polityki państwa. Jednakże niepewność sytuacji w Korei Północnej utrzymuje się już ponad 50 lat, od zakończenia wojny koreańskiej w 1953 roku i zawsze istniała groźba inwazji, która przez lata była podsycana przez północnokoreańskie władze. Zagraniczni inwestorzy są już zatem przyzwyczajeni do takiej sytuacji i mało prawdopodobne, że zmiana przywódcy będzie miała jakiś realny, niekorzystny wpływ na azjatyckie rynki finansowe, przynajmniej na razie. Zatem choć każdy wzrost napięcia na Półwyspie Koreańskim może doprowadzić do przesunięcia kapitału z Korei Południowej na rynek chiński czy japoński, to w chwili obecnej nie zaobserwowaliśmy takich aktywności. W bardziej optymistycznej wersji, oczekujemy, że nowe władze będą skłonne do przeprowadzenia reform gospodarczych, wzorując się na tych, które zostały wdrożone w Chinach, co doprowadziłoby do rozluźnienia napięć politycznych. Ciąg dalszy "Aktualna sytuacja na Półwyspie Koreańskim" Data publikacji: Wtorek, grudzień 20. 2011Analiza rynków wschodzących
W tym tygodniu, wspólnie z Dr. Michael'em Hasenstab, który współzarządza oddziałem obligacji międzynarodowych w Grupie Środków Trwałych Franklin Templeton, przygotowaliśmy naszą analizę rynków wschodzących: gdzie były, w jakim miejscu znajdują się obecnie, i dokąd zmierzają.
Zapraszam do przeczytania artykułu Rynki wschodzące: wczoraj, dziś i jutro na stronie Beyond& Bulls, na której znajduje się wiele analiz moich kolegów menadżerów. Jeśli jesteś mieszkańcem Stanów Zjednoczonych blog znajduje się tu, następnie należy wybrać tweets@FTI_Perspective. Jeśli Mieszkasz poza terenem Stanów Zjednoczonych, nasze nowe posty możesz znaleźć tu, następnie należy wybrać tweets@FTI_Perspective. Na tym blogu pojawię się w okolicach przyszłego tygodnia aby podsumować rok 2011 i przedstawić perspektywy na rok 2012. Ciąg dalszy "Analiza rynków wschodzących" Data publikacji: Wtorek, grudzień 20. 2011Rynki Wschodzące: Wczoraj, Dziś i Jutro
W dzisiejszych czasach niemal każdy ruch na rynku zdaje się być powiązany z nagłówkami europejskiej prasy. Amerykański impas polityczny związany z redukcją deficytu, wysokie bezrobocie i lęk przed recesją z pewnością również nie mają pozytywnego wpływu na morale inwestorów. Jednak nie wszystko stracone. Mimo, iż ciągłe zawirowania na rynkach są źródłem irytacji inwestorów, historia solidnego, prężnego wzrostu na rynkach wschodzących skłania do optymizmu.
Rynki wschodzące rynki okrzyknięto kolejną wielką nadzieją doszliśmy więc w Beyond Bulls & Bears do wniosku, że to dobry moment, aby przyjrzeć się historycznym komentarzom i podzielić się nowymi wnioskami naszych dwóch specjalistów od wschodzących rynków ? doktora Marka Mobiusa, prezesa wykonawczego Templeton Emerging Markets Group oraz doktora Michaela Hasenstaba, starszego wice-prezesa i współdyrektora Departamentu Obligacji Międzynarodowych (ang. International Bond Department) w Franklin Templeton Fixed Income Group. Wiele państw rynków wschodzących w dużym stopniu pozbyło się reputacji nierozwiniętych krajów trzeciego świata dzięki wdrożeniu w życie ustaw sprzyjających wzrostowi i stabilizacji rynku przez rządy, które dotychczas przyglądały się światowemu rozwojowi ekonomicznemu z podejrzliwością. Wzrastający popyt i globalizacja zdopingowała owe wschodzące rynki do wykorzystania wpływów z eksportu, aby wzmocnić rodzime gospodarki, jednocześnie przyjmując bardziej znaczącą rolę w handlu światowym. Ciąg dalszy "Rynki Wschodzące: Wczoraj, Dziś i Jutro" Data publikacji: Poniedziałek, grudzień 5. 2011Postaw na Makao
Uważam się za szczęściarza, gdyż ciągłe poszukiwanie dobrych okazji do inwestycji prowadzi mnie do najbardziej egzotycznych i pięknych miejsc na ziemi. Makao, leżące na zachodniej stronie chińskiej Rzeki Perłowej, jest jednym z moich ulubionych miejsc, z wielu powodów. Jako inwestor interesuje mnie podążanie za okazjami do inwestycji. Jako obywatel globalnej wioski, uwielbiam kulturę i bogatą historię Makao.
Od strony kulturalnej, historia Makao, którą można podziwiać w imponujących muzeach, to okres kolonializmu portugalskiego oraz ważne wydarzenia za czasów panowania dynastii chińskich aż do dnia dzisiejszego. Jednak dla mnie największą atrakcją są pokazy sztucznych ogni. Co roku we wrześniu w Makao odbywa się Konkurs Pokazów Sztucznych Ogni, miejsce ma także Maraton Międzynarodowy oraz wyścigi Formuły 1, w trakcie których ulice zamieniają się w tor, podobnie jak ma to miejsce w Monako. Oczywiście siłą napędową Makao są kasyna. Zdumiewający jest fakt, że w roku 2010 przychody Makao z gier były cztery razy większe niż w Las Vegas, i sprawiły, że jest to największy obecnie rynek hazardu na świecie. [1] Kasyna w Makao spodziewają się w roku 2011 dochodów na poziomie 34 mld $, podczas gdy przewidywane dochody dla Las Vegas wyniosą 6 mld $. [2] Kasyna w Makao obsługują głównie klientów VIP, którzy grę rozpoczynają od stawek rzędu 20, 000 dolarów, i szybko przechodzą do milionowych zakładów. Analiza dochodów z hazardu w roku 2010 pokazuje udział VIP(72%), rynek masowy(23%) i automaty do gier(5%). [3] Najpopularniejszą grą wśród graczy VIP jest bakarat, który daje 2,85% prawdopodobieństwa wygranej. 90% dochodów z hazardu w Makao stanowią wpływy z gry w bakarata. [3] Ciąg dalszy "Postaw na Makao" Data publikacji: Czwartek, listopad 24. 2011Odpowiedzi na pytania czytelników - część 8
Upłynęło trochę czasu od mojej ostatniej odpowiedzi na pytania czytelników. Dziękuje wam za wszystkie komentarze dotyczące bloga- są one bardzo motywujące.
Czy sądzi pan, że nastąpi recesja globalna lub na rynkach wschodzących w perspektywie średnio I długoterminowej? - Asli, Turcja W perspektywie średnio i długoterminowej uważam, że globalna sytuacja gospodarcza z wielu powodów nadal wygląda dobrze. Po pierwsze, wiele rynków wschodzących nadal rozwija się w szybkim tempie i nie spodziewamy się większego spowolnienia w ciągu najbliższej dekady, chociaż zmiany procentowe mogą oczywiście się zmniejszyć kiedy wzrasta PKB. Po drugie uważamy, że sytuację w Europie da się naprawić, i prawdopodobnie w krajach europejskich dojdzie do poważnych reform, takich jak cięcia wydatków rządowych czy stymulacja przedsiębiorczości poprzez obniżkę podatków i zmniejszenie przeszkód biurokratycznych. Spodziewamy się, że to samo może mieć miejsce w Stanach Zjednoczonych i Japonii, gdyż kraje te, podobnie jak cały świat rozwinięty, zauważają, że jedynym sposobem ożywienia wzrostu jest pozwolenie przedsiębiorcom na rozwój, szczególnie małym i średnim firmom. Chociaż wprowadzenie takiej polityki zajmie trochę czasu, dostrzegamy już oznaki potencjalnych zmian. Ciąg dalszy "Odpowiedzi na pytania czytelników - część 8" Data publikacji: Poniedziałek, listopad 14. 2011Towary i konsumenci w Ameryce Łacińskiej
Wielu inwestorów zakłada, że duży wzrost, odnotowywany w ostatnich latach w niektórych krajach południowoamerykańskich, był wynikiem wykorzystania wysokiego popytu na towary, spadającego obecnie z powodu spodziewanego spowolnienia wzrostu w Stanach Zjednoczonych, Europie i Chinach. Pomyślałem, że możecie być zainteresowani kilkoma spostrzeżeniami, które zawarłem w niedawnym wywiadzie video.
Ciąg dalszy "Towary i konsumenci w Ameryce Łacińskiej"
Data publikacji: Sobota, listopad 5. 2011Powódź w Tajlandii
Tajlandia walczy z największą od dziesięcioleci powodzią. Problemy poważnie dotknęły ponad 30 prowincji na północy i w centrum kraju, przynosząc wiele ofiar wśród tamtejszych mieszkańców. Szacowane straty wynoszą obecnie około 1-2 procent PKB. Sześć dużych obiektów przemysłowych w prowincjach Ayutthaya i Panthum-thani zostało zalanych, co z kolei wpłynęło na działanie ponad 1000 fabryk oraz sieci sprzedaży artykułów elektronicznych, elektrycznych i samochodowych. Duże sklepy zostały zmuszone do zawieszenia działalności centrów dystrybucyjnych ze względu na kłopoty logistyczne. Również rolnictwo znacznie ucierpiało, ponad 10% plantacji ryżu znalazło się pod wodą. Na podstawie dostępnych danych Tajlandia będzie potrzebowała co najmniej miesiąc na całkowite osuszenie zalanych terenów.
Jednym z sektorów, które naszym zdaniem odczują negatywne skutki powodzi, jest sektor bankowy. Ze względu na obniżenie przez bank centralny w Tajlandii przewidywanego wzrostu PKB o około 2% dla roku 2011, spodziewamy się, że dochody banków spadną o więcej niż 2%. Być może ucierpią również marże przedsiębiorstw konsumenckich ze względu na wyższe ceny surowców a także koszty dystrybucji. Jednak można to zrównoważyć, pod warunkiem że firmy będą w stanie podnieść ceny. Naszym zdaniem przedsiębiorstwa z sektora energetycznego nie poniosą aż tak dużych strat, gdyż popyt na energię prawdopodobnie wzrośnie. Ciąg dalszy "Powódź w Tajlandii" Data publikacji: Niedziela, październik 30. 2011Videoblog: Chiny
W październiku Chińska Republika Ludowa świętowała dzień niepodległości. Tegoroczne obchody zbiegły się w czasie z setną rocznicą rewolucji Xinhai, która obaliła władzę cesarską. Może to być również ostatnia uroczystość dla prezydenta Hun Jintao, przed ustąpieniem z urzędu w przyszłym roku. Rok 2012 będzie kluczowy ze względu na zmiany na szczytach władzy. W niedawnym wywiadzie, który zamieszczam poniżej, odniosłem się do niektórych z najważniejszych pytań dotyczących Chin.
Ciąg dalszy "Videoblog: Chiny"
Data publikacji: Poniedziałek, październik 17. 2011Odnośnie niestabilności na rynkach
Przy panującej obecnie globalnej niepewności, uważam że nadal istnieje wiele pytań dotyczących wpływu niestabilności rynkowej na gospodarki rozwinięte i wschodzące. Niedawno udzieliłem wywiadu, w którym omówiłem swoje spostrzeżenia dotyczące tych kwestii, i chciałbym udostępnić go za pomocą video bloga. Mam nadzieję, że wam się spodoba.
Ciąg dalszy "Odnośnie niestabilności na rynkach" Data publikacji: Niedziela, październik 2. 2011Surowce i ochrona w rejonie Morza Kaspijskiego
Witam wszystkich czytelników i dziękuję za waszą cierpliwość w trakcie mojej kilkutygodniowej nieobecności w tym miejscu. Nadal obserwujemy dużą niestabilność na rynkach, ale oczywiście uważamy, że jest to okres stwarzający okazje w naszym ciągłym poszukiwaniu atrakcyjnych inwestycji. A w poszukiwaniu okazji wydeptaliśmy już niejedną ścieżkę. Oto notatka na temat pewnej niedawnej wizyty.
Który kraj jest największym na świecie producentem ropy naftowej ? Nie, nie jest to Arabia Saudyjska, tylko Rosja. [1] Ropa i gaz, podobnie jak reszta posiadanych surowców naturalnych takich jak nikiel, pallad, diamenty itp., pełnią ważną rolę w rosyjskiej gospodarce. Ze względu na wzrost cen surowców, gospodarka Rosji rozwija się w szybkim tempie (MFW przewiduje, że w tym roku wzrost wyniesie 4,3%), [2] stopy procentowe spadły po osiągnięciu szczytu w roku 2008, zmniejszyło się bezrobocie, rezerwy walut zagranicznych zwiększyły się do ponad 500 mld dolarów na lipiec 2011, zaś rynki akcji ogólnie radzą sobie dobrze od roku 2008, nawet biorąc pod uwagę niedawne spadki. Dlatego jesteśmy stale zainteresowani rosyjskimi przedsiębiorstwami paliwowymi. Z tego powodu wyruszyłem w podróż nad Morze Kaspijskie, gdzie zobaczyłem na własne oczy jak wygląda wydobycie i produkcja na platformie na pełnym morzu. Zaplanowaliśmy przelot do Astrachania, portu leżącego nad Morzem Kaspijskim, a następnie podróż na platformę. Astrachań, miasto posiadające pół miliona mieszkańców, jest kluczowym miastem w południowej Rosji i posiada fascynującą i burzliwą historię. Tamerlan spalił miasto doszczętnie w roku 1395, następnie w roku 1556 podbił je Iwan Groźny i zbudował tu białą fortecę, która stoi do tej pory w pełnej krasie, posiada niebywale grube mury i piękną prawosławną katedrę. Podczas zwiedzania katedry zauważyliśmy, że była ona pełna wiernych, starych i młodych. Forteca przetrwała wiele najazdów, w tym dokonany w roku 1600 przez Otomanów, i nawet słynni Janczarowie nie byli w stanie pokonać jej grubych murów. Kiedy sułtan otomański zrzekł się w końcu roszczeń wobec miasta, cały region został otwarty na handel na rzece Wołdze, a Astrachań stał się bramą do krajów Orientu, z której korzystali kupcy z Armenii, Persji, Indii, a nawet Kampani Moskiewskiej. W mieście widzieliśmy karawanseraje, nadal stojące miejsca postoju dla dawnych podróżników. W trakcie swojego panowania Piotr Wielki wybudował tu stocznie, a z miasta uczynił główną bazę podczas wojny ze znajdującą się po drugiej stronie morza Presją (obecnie Iran). Ciąg dalszy "Surowce i ochrona w rejonie Morza Kaspijskiego" Data publikacji: Czwartek, wrzesień 8. 2011Dalsze odpowiedzi na pytania czytelników
Zawsze lubię otrzymywać od was wiadomości i dziękuję za wszystkie przesłane pytania i komentarze. W tym tygodniu skupiłem swoją uwagę na pytaniach związanych z rynkami wschodzącymi oraz wchodzącymi w ich skład rynkami granicznymi.
Co pan sądzi o Bangladeszu? - Fuad, Bangladesz Bangladesz jest dla nas całkiem interesujący jako ważny rynek graniczny. Nasi ludzie ostatnio kilkakrotnie odwiedzili tamtejsze przedsiębiorstwa i nadal zbieramy w tym kraju informacje. Dostrzegamy potencjał i wzrost kraju, szczególnie w sektorach bankowym, rolnym i eksportowym. W trakcie naszych wizyt odbyliśmy spotkania z brokerami, profesorami oraz inwestorami, mające na celu lepsze zrozumienie gospodarki i rynku. Odwiedziliśmy również przedsiębiorstwa działające w wielu sektorach min. bankowym, telekomunikacyjnym, energetycznym i farmaceutycznym. Na przykład, jedna z odwiedzonych przez nas firm to kredytodawca hipoteczny. Firma posiada zdywersyfikowany portfel kredytów i oferuje pożyczki na mieszkania, budowy i remonty. W naszej ocenie firma oferuje interesujące możliwości inwestycyjne, gdyż wydaje się posiadać spory potencjał wzrostu oraz dużą wartość aktywów. Jeśli chodzi o inwestycje na rynkach wschodzących takich jak Afryka, co pan sądzi o zagrożeniach w perspektywie strukturalnej np. ograniczenia polityczne, bieda i choroby? - Masego, Republika Południowej Afryki Wiele krajów afrykańskich stanęło w obliczu politycznych zagrożeń takich jak nieszczelne granice, korupcja czy stosujące przemoc rządy próbujące przejmować władzę siłą. W pewnych rejonach doprowadziło to do biedy i pogorszenia stanu zdrowia w pewnych warstwach społeczeństwa. Jednakże w niektórych krajach reformy idą naprzód, a gospodarki rynkowe rosną i dobrze prosperują. Swoje spostrzeżenia na temat wyzwań i możliwości w Afryce omówiłem wcześniej na blogu. Jednym ze sposobów, w jaki wyszukujemy okazje wśród wspomnianych zagrożeń, jest ocena czy i w jaki sposób, czynniki te wpływają na poszczególne przedsiębiorstwa. Nie wszystkie reagują tak samo, a niektóre mogą nawet odnosić korzyści. Na przykład przedsiębiorstwa medyczne mogą odnosić korzyści z zapotrzebowania na lekarstwa i szczepionki, a firmy związane z budownictwem, surowcami czy transportem mogą wykorzystać wzrost wydatków na rozwój infrastruktury. Należy również zauważyć, że pomimo problemów z którymi zmaga się Afryka, jest to również kontynent bogaty w surowce naturalne. Na długoterminowy potencjał wzrostu w wielu częściach Afryki spoglądam z optymizmem. W ciągu ostatnich 10 lat wielokrotnie odwiedzałem Chorwację i byłem świadkiem olbrzymiej transformacji - począwszy od wspaniałego rozwoju infrastruktury po zwiększone wydatki konsumenckie. Czy dostrzega pan w tym kraju możliwości inwestycyjne? - Ken, Austria Tak, w Chorwacji do tej pory dostrzegliśmy wiele okazji do inwestycji, szczególnie atrakcyjnie wyglądają tamtejsze sektory konsumenckie. Nadal rozpatrujemy kolejne możliwości inwestycyjne na tym, wydającym się posiadać potencjał, rynku granicznym. Ciąg dalszy "Dalsze odpowiedzi na pytania czytelników" Data publikacji: Czwartek, sierpień 18. 2011Odpowiedzi na pytania czytelników - część VII
Wiele osób jest być może szczególnie zaniepokojonych rozwojem wydarzeń związanych z zadłużeniem strefy euro i Stanów Zjednoczonych, które miały miejsce w ciągu kilku ostatnich tygodni. Przy tej okazji chciałbym podzielić się swoimi spostrzeżeniami na temat zaistniałej sytuacji oraz odpowiedzieć na kilka pytań od czytelników.
Jak bardzo jest pan zaniepokojony obecnymi problemami strefy euro oraz zadłużeniem Stanów Zjednoczonych? - Peter, Stany Zjednoczone Moim zdaniem, zadłużenie w Europie nie wydaje się stanowić tak poważnego problem jak dług Stanów Zjednoczonych, zarówno jeśli chodzi o skalę zjawiska, jak również o możliwy wpływ na gospodarkę światową. W związku z tym uważam, że uwaga świata powinna być skupiona na kryzysie zadłużenia Stanów Zjednoczonych. Musimy również pamiętać, że na tolerancję zadłużenia wpływ ma przeważnie poziom zaufania inwestorów. A zatem musimy dążyć do odbudowy zaufania, które może osłabnąć jeśli wzrosną poziomy zadłużenia. Zwiększanie poziomów zadłużenia może prowadzić do osłabienia waluty, gdyż inwestorzy mogą unikać walut krajów obciążonych długami. Jednym z dostępnych sposobów przeciwdziałania efektom słabszej waluty jest dokonywanie inwestycji, które mogą potencjalnie zyskać na wartości w okresie długoterminowym, i tym samym mogą pomóc w redukcji spadku wartości spowodowanego inflacją, która może pojawić się przy słabszej walucie. W Europie nadal będziemy uważnie przyglądać się wschodzącym rynkom w tym regionie, szczególnie Rumunii, Rosji i Polsce. W Rumunii nadal dostrzegamy wiele okazji, szczególnie w sektorach takich jak energia i transport. Jestem również pełen entuzjazmu jeśli chodzi o Rosję, w której zauważamy duży potencjał wzrostu, szczególnie w sektorach rolniczym, zasobów naturalnych i ropy. Uważamy, że Polska posiada potencjał wynikający ze stabilnej sceny politycznej oraz dotychczasowego wzrostu produktu krajowego brutto (PKB). Tak naprawdę Polska była jedynym krajem w Unii Europejskiej, który odnotował wzrost PKB w trakcie globalnego kryzysu finansowego w latach 2008- 2009. [1] Ciąg dalszy "Odpowiedzi na pytania czytelników - część VII" |
Kalendarz
Wyszukaj na stronie |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
www.franklintempleton.pl | www.ifmpl.com | nota prawna | © 2010 INVESTMENT FUND MANAGERS S.A.


